Kategorie materiałów Ekonomia

Przedmiot: Zarządzanie strategiczne Wróć do kategorii

Rola ryzyka w działalności gospodarczej

plik Pobierz Rola ryzyka w dzialalnosci gospodarczej.doc

 

 

 


Rola ryzyka w działalności gospodarczej.
Działania i instytucje zabezpieczające przedsiębiorstwa przed ryzykiem

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Niepewność i ryzyko


Każdej działalności ludzkiej towarzyszy ryzyko. Stała obecność niepewności i ryzyka ma zasadnicze znaczenie dla zrozumienia mechanizmów działalności gospodarczej, a zwłaszcza zachowań się rynków finansowych.
Ryzyko towarzyszy wszystkim naszym poczynaniom, lecz niektóre z nich – zwiększają je, a inne zmniejszają. Niektórzy ludzie od czasu do czasu grają dla przyjemności, inni są graczami nałogowymi. Większość jednak zdaje się unikać ryzyka. Osoby, które dobrowolnie podejmują ryzyko, muszą mieć dobre widoki na wygraną i osiągnięcie zysku. Działalność, która wiąże się z ryzykiem charakteryzuje się dwoma cechami: prawdopodobieństwem wystąpienia określonego wyniku (np. prawdopodobny dochód z inwestycji) oraz skalą zmienności wszystkich możliwych wyników.
Przykładowo mamy możliwość zarobienia 1000 złotych z prawdopodobieństwem 50%. Prawdopodobieństwo utraty 1000 złotych także wynosi 50%. Przeciętnie rzecz biorąc, decydując się na taką grę, nie mamy szansy na zarobienie tych pieniędzy. Tego rodzaju grę określa się mianem gry fair (sprawiedliwej, czystej).

„Gra fair to taka gra, w której przeciętnie rzecz biorąc nasze zyski równe są zeru.”

Jeżeli natomiast szansa wygrania tych samych pieniędzy wynosi 30%, a szansa przegranej wynosi 70%, to grę taką określa się jako nie fair. W normalnych warunkach oczywiste jest, że stracimy pieniądze w takiej grze. W sytuacji odwrotnej, gdy prawdopodobieństwo wygrania wynosi 70% a przegranej 30% udział w grze powinien raczej przynieść zysk. Mówimy, że jest to gra korzystna.
W sytuacji natomiast, gdy mamy 50% szans wygrania lub przegrania 1000 złotych w jednej grze i 50% szans wygrania lub przegrania 2000 złotych w drugiej grze, mamy do czynienia z grą fair w obu przypadkach. Druga gra jest jednak bardziej ryzykowna. W zależności od jej wyniku możemy stracić lub zyskać, ale większy jest przedział, w którym mieszczą się wszystkie możliwe do uzyskania wartości wyników.
Indywidualne postawy wobec ryzyka są bardzo różne. Ekonomiści klasyfikują je jako:
unikanie ryzyka,
neutralność wobec ryzyka oraz
zamiłowanie do ryzyka.
Osoba neutralna wobec ryzyka nie zwraca uwagi na stopień rozproszenia możliwych wyników gry. Decyzję o rozpoczęciu gry podejmuje tylko wtedy, gdy szanse na wygraną przeważają. Osobę neutralną wobec ryzyka interesuje tylko to, czy przeciętnie rzecz biorąc uczestnictwo w grze przyniesie jej jakieś zyski.
Osoba unikająca ryzyka nie przyjmuje udziału w grze fair, gdzie możliwość przegrania jak i wygrania jest taka sama. Osoba taka, by podjąć grę musi być przekonana o możliwości wygranej i im bardziej jednostka ta unika ryzyka, tym szanse wygranej muszą być większe, by pokonać jej opór przed ryzykiem.
Natomiast osoba lubiąca ryzyko zagra nawet wtedy, gdy prawdopodobieństwo przegranej przeważa. Im silniejsze jest zamiłowanie do ryzyka, tym większe musi być niebezpieczeństwo przegranej, aby dana osoba zrezygnowała z gry. Są również zapamiętali gracze, którzy obstawiają zawsze, nawet wtedy, gdy szanse wygranej są bardzo małe. Są to osoby niezwykle lubiące ryzyko.
Postawa wobec ryzyka związana jest także z tzw. malejącą użytecznością krańcową.
„Ekonomiści przyjmują, że indywidualne gusty kształtują się z godnie z zasadą malejącej krańcowej użyteczności bogactwa (dochodu). Kolejne jednakowe przyrosty zasobów pieniądza w coraz mniejszym stopniu zwiększają użyteczność całkowitą.”

Większość z nas początkowo wydaje pieniądze na rzeczy najbardziej potrzebne, a nasza satysfakcja z kolejnych przyrostów bogactwa staje się coraz mniejsza.
 Załóżmy, że mamy 10.000 złotych i bierzemy udział w grze, w której szansa wygrania jak i przegrania 5.000 złotych jest taka sama. Jest to gra fair, bo zysk przeciętny wynosi 0 złotych. Sytuacja wygląda inaczej, jeżeli weźmiemy tu pod uwagę użyteczność. Prawo malejącej użyteczności krańcowej sprawia, że wzrost użyteczności spowodowany wzrostem majątku z 10.000 złotych do 20.000 złotych jest znacznie mniejszy niż spadek użyteczności w przypadku przegrania zakładu, zmniejszającego nasze zasoby z 10.000 złotych do 5.000 złotych. Wygrana 5.000 złotych pozwoli na zakup niewielu dóbr luksusowych, podczas gdy przegrana zmusi nas do zrezygnowania z zakupu znacznej ilości dóbr podstawowych.
Zgodnie z tym osoba unikająca ryzyka zrezygnuje z uczestniczenia w grze fair. Ze względu na malejącą krańcową użyteczność większość ludzi także powinna unikać ryzyka, niezależnie od ich indywidualnej postawy. Gra pieniężna, zapewniająca równe szanse wygranej jak i przegranej, nie jest zatem fair z punktu widzenia użyteczności.
Początkowo ekonomia tzw. neoklasyczna ignorowała w modelu rynku istnienie ryzyka. Takie założenie upraszczające okazało się jednak nie do utrzymania. W 1921r. amerykański ekonomista F. Knight wprowadził ryzyko do teorii przedsiębiorstw w pracy: „Ryzyko, niepewność i zysk”.
Ryzyko i niepewność towarzyszy nam na każdym kroku. W szczególnym jednak stopniu dotyczy to decyzji inwestycyjnych, wybiegających w odległą i nieznaną przyszłość. Inwestorzy podejmujący wysokie ryzyko mogą wiele zyskać, ale też wiele stracić. Osoby unikające ryzyka muszą zadowolić się bezpiecznym, ale niższym zyskiem. Cechą przedsiębiorczości jest zdolność do ponoszenia ryzyka, połączona jednak z przezornością, nakazującą unikanie hazardu. Poprzedzenie ważnych decyzji wnikliwą analizą korzyści i kosztów pozwala wyeliminować warianty zbyt ryzykowne i uniknąć związanych z tym strat.
Istnieje wiele sposobów pozwalających przedsiębiorcy na zmniejszenie ryzyka. Wybór właściwego portfela lokat pozwala zrównoważyć okresowe straty na jednych aktywach zyskami osiąganymi na innych. Transakcje po ustalonej z góry cenie umożliwiają zabezpieczenie się przed skutkami zakłóceń w dostawach surowców i materiałów oraz efektami niekorzystnych zmian cen. Od zdarzeń losowych, na które nie mamy wpływu (np. kradzież) można się ubezpieczyć.
Ryzyka w działaniu gospodarczym nie da się jednak całkowicie wyeliminować, a jego ograniczanie związane jest zwykle z koniecznością poniesienia pewnych kosztów. W podejmowanych decyzjach, zwłaszcza inwestycyjnych, próbujemy osiągnąć optymalny stosunek między poziomem ryzyka i wysokością oczekiwanego zysku.


Ubezpieczenie


 Przeciwieństwem hazardu i związanego z nim ryzyka i niepewności jest ubezpieczenie, które jest jednym ze sposobów zabezpieczenia się przed skutkami niepożądanych zdarzeń.
 Większość ludzi płaci ubezpieczenie od niekorzystnych zdarzeń, aby zmniejszyć stopień ryzyka. Tym też można tłumaczyć istnienie wielu instytucji, które za pewną opłatą umożliwiają przeniesienie ryzyka na ludzi odporniejszych lub lepiej przygotowanych do jego ponoszenia. Współczesne instytucje ubezpieczeniowe oferują ubezpieczenia od następstw rozmaitych nieprzewidzianych zdarzeń, począwszy od szkód spowodowanych nieszczęśliwymi wypadkami, kradzieżą samochodu czy pożarem w mieszkaniu, poprzez ryzyka związane z pracą zawodową, aż do rozmaitych ryzyk handlowych i kupieckich.
Funkcjonowanie firm ubezpieczeniowych opiera się na zasadzie łączenia ryzyka.
Dzięki połączeniu indywidualnego, niezależnego ryzyka w dużej i zróżnicowanej grupie osób szanse jednoczesnego wystąpienia wielkich szkód stają się niewielkie, co pozwala zminimalizować wysokość składek. Łączenie ryzyka polega na komasowaniu niezależnych od siebie przypadków ryzyka w celu zmniejszenia jego poziomu dla całej zbiorowości. Ryzyko, które ponosi firma ubezpieczeniowa jest uzależnione od zachowania bardzo dużej liczby osób. Oczywiście nie można zagwarantować, że np. wypadkom ulegnie dokładnie 1 czy 2% 40-latków jak zakładano przy kalkulacjach. Dlatego firma ubezpieczeniowa narażona jest na pewne niewielkie ryzyko, co uwzględnia w swojej kalkulacji ceny określonej polisy. Jednakże właśnie dzięki połączeniu indywidualnego ryzyka w dużej i zróżnicowanej grupie opłata za ubezpieczenie jest niska.
Innym sposobem zmniejszenia kosztów związanych z ryzykiem jest dzielenie ryzyka. Najlepszym jego przykładem jest rynek ubezpieczeń firmy Lloyd w Londynie.
Podział ryzyka jest konieczny wtedy, gdy nie można zmniejszyć ryzyka przez jego połączenie. Podział ryzyka jest również powiązany z wcześniej już omawianym prawem malejącej użyteczności krańcowej.
Różnica w krańcowej użyteczności równych co do wielkości zysków i strat finansowych jest tym mniejsza, im mniejsza jest ich wielkość bezwzględna.
Krańcowa użyteczność 1 złotego jest tylko trochę mniejsza niż ubytek użyteczności związany z utratą 1 złotego. Każdy zapewne zgodziłby się rzucić monetą w celu rozstrzygnięcia, kto wygra, a kto straci 10 groszy. Nikt natomiast nie wybrałby tej metody, gdyby chodziło o 100.000 złotych.
Gdy stawki są bardzo małe, ludzie zwykle są neutralni wobec ryzyka. Im wyższe stawki obowiązują w danej grze, tym bardziej dotkliwe stają się skutki działania prawa malejącej użyteczności krańcowej.
Dzielenie ryzyka polega właśnie na obniżeniu tych stawek i dotyczy zwłaszcza umów o bardzo wysokim ryzyku i wysokiej sumie ubezpieczenia. W takich przypadkach firma podejmująca się ubezpieczenia reasekuruje się w innych firmach ubezpieczeniowych, dzieląc z nimi własne ryzyko.
Przykładowo chcemy ubezpieczyć w firmie Lloyd start amerykańskiego wahadłowca na 20 miliardów funtów. Ryzyko w tym przypadku jest bardzo duże. Jeżeli nawet firma lub cały sektor ubezpieczeniowy ma innych klientów ubezpieczonych od niezależnych rodzajów ryzyka, jest to wciąż wielka transakcja i tylko mała część związanego z nią ryzyka może stać się częścią większego portfela. Niepewność jest zbyt duża, by ktoś podjął się ubezpieczenia za umiarkowaną cenę.
Towarzystwo ubezpieczeń Lloyd w Londynie to zrzeszenie, składające się z setek syndykatów. Każdy z nich grupuje kilkudziesięciu członków wnoszących po 100.000 funtów wkładu. Poszczególne syndykaty biorą na siebie – przykładowo – 1% sumy transakcji za 20 miliardów funtów, a następnie odsprzedają część ryzyka innym firmom z sektora ubezpieczeń. W ten sposób ryzyko jest kilkakrotnie dzielone, a pojedyncze firmy czy syndykaty w niewielkim stopniu uczestniczą w całej transakcji. W jednym syndykacie ryzyko jest jeszcze raz dzielone między jego członków. Proces podziału trwa dopóki stawka każdego z uczestników nie zostanie odpowiednio zredukowana. W efekcie różnica między krańcową użytecznością zysku w przypadku pomyślnego lotu a krańcową stratą użyteczności w przypadku katastrofy staje się bardzo mała. Ubezpieczenie od ryzyka możliwe jest teraz przy niskiej cenie polisy, dzięki czemu nabiera ono atrakcyjności dla potencjalnych klientów.
 Łączenie i dzielenie ryzyka powoduje, że ubezpieczenie staje się dostępne dla większości zainteresowanych. Istnieją jednak dwa ważne czynniki ograniczające zakres operacji na rynku ubezpieczeń i zmniejszające możliwości wykorzystania polisy jako sposobu radzenia sobie z ryzykiem.
Do czynników tych należą:
ryzyko moralne oraz
selekcja negatywna.
Przykładowo osoba ubezpieczona od ryzyka kradzieży samochodu zapomina o konieczności zamknięcia pojazdu na postoju. W ten sposób sam fakt posiadania ubezpieczenia zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia szkody. Podobnie posiadanie pełnego ubezpieczenia na wypadek choroby zmniejsza motywację do przeprowadzania regularnych badań lekarskich. Problem ryzyka moralnego pojawia się wtedy, gdy akt ubezpieczenia zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia, przeciwko któremu się ubezpieczyliśmy.
Firmy ubezpieczeniowe zatrudniają wyspecjalizowanych urzędników, których zadaniem jest obliczanie przeciętnych prawdopodobieństw pewnych zdarzeń i zachowań. Kalkulacje przeprowadzane przez specjalistów dotyczą całej populacji. Duża jej część nie wykupi ubezpieczenia i będzie zachowywać się ostrożniej, aby uniknąć zagrożenia. Inni postąpią odwrotnie. Dlatego obliczenia statystyczne nie stanowią całkowicie wystarczającej podstawy do wyznaczenia stopnia ryzyka ponoszonego przez ubezpieczyciela i określenia wysokości opłat. Problem ryzyka moralnego zwiększa trudności z ubezpieczeniem się, jak także podnosi jego cenę.
Zjawisko negatywnej selekcji polega na tym, że najchętniej śpieszą się ubezpieczyć osoby najbardziej zagrożone zaistnieniem ubezpieczanego ryzyka. Na przykład ubezpieczenia na życie chętnie zawierają osoby chore.
W ubezpieczeniach rozróżniamy ich dwa rodzaje występujące w życiu gospodarczym i społecznym:
ubezpieczenia społeczne
ubezpieczenia gospodarcze.
Celem ubezpieczeń społecznych zapewnienie pracownikom oraz członkom ich rodzin emerytur i rent, zasiłków chorobowych i macierzyńskich, odszkodowań powypadkowych, świadczeń rehabilitacyjnych itp.
Ubezpieczenia te, prowadzone przez ZUS, są obowiązkowe, a źródłem funduszy są składki płacone przez pracowników oraz dotacje z budżetu państwa. Obecna reforma systemu emerytalnego zmierza do odciążenia budżetu państwa od nadmiernych świadczeń socjalnych i rozłożenia ciężaru zabezpieczenia emerytalnego na pracowników i pracodawców. Każdy pracownik przechodzący na emeryturę będzie miał zagwarantowaną niewielką emeryturę ustawową, zależną od okresu pracy i wysokości zarobków. Drugim składnikiem zabezpieczenia emerytalnego będzie emerytura wypłacana przez instytucję ubezpieczeniową ze składek wnoszonych w okresie pracy przez samych pracowników. Trzecim elementem mogą być świadczenia emerytalne z dobrowolnych, indywidualnie zawieranych ubezpieczeń.
Decyzje o wyborze funduszu emerytalnego 30-latkowie i młodsi musieli podjąć do 30.09.1999r. Dla jednych była to dosyć trudna decyzja, bo informacje na ten temat były mało czytelne, inni dokonywali wyboru bez zastanowienia.
Wybierając dobrze było zastosować się do kilku zasad.
Podstawową z nich jest zasada rozproszenia ryzyka. Zgodnie z tą zasadą nigdy nie należy wkładać jajek do jednego koszyka. W języku finansistów nazywa się to dywersyfikacja ryzyka poprzez rozproszenie portfela inwestycyjnego.
Dlatego też niedobrze było wybrać:
fundusz tworzony przez firmę ubezpieczeniową, w której mieliśmy polisę na życie.
Nie przestrzegając tej zasady silnie wiążemy swoją przyszłość z jedną firmą. Kłopoty finansowe ubezpieczyciela mogą narazić nas na stres. Co prawda nie stracimy swoich pieniędzy ulokowanych w PTE (powszechne towarzystwo emerytalne), ale na pewno będziemy nerwowo zastanawiać się, gdzie je przenieść. Musimy tutaj pamiętać, że przez pierwsze dwa lata zmiana funduszu z gorszego na lepszy wiąże się z koniecznością zapłacenia kary pieniężnej.
Nie należało również:
wybierać funduszu, którego aktywami zarządzać miała ta sama firma, która zarządzała naszymi pieniędzmi, czy to w biurze maklerskim, czy w funduszu powierniczym.
Tutaj główną przesłanką jest również rozproszenie ewentualnego ryzyka. Na ogół w danej firmie decyzje inwestycyjne podejmowane są po tzw. burzy mózgów. A to oznacza, że portfele towarzystwa emerytalnego, funduszu powierniczego czy ten zarządzany przez biuro maklerskie mogą się niewiele od siebie różnić. W efekcie wyniki będą zbliżone, co jest szczególnie niekorzystne, gdy są to wyniki słabe. Ustawa i Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi starają się nas zabezpieczyć przed zarządzaniem funduszem emerytalnym przez wynajętą firmę. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by ta firma była udziałowcem PTE, towarzystwa funduszy inwestycyjnych i firmy zarządzającej aktywami na zlecenie.
Niedobrze było również:
związać się z funduszem, którego akcjonariuszem jest bank prowadzący nasz rachunek i trzymający nasze oszczędności.
W tym przypadku problemy finansowe banku mogą narazić nas na kłopoty z odzyskaniem ulokowanych w nim oszczędności. Co prawda nie stracimy swoich pieniędzy wpłaconych do PTE, ale na pewno wywołać to może nerwowe zastanawianie się, czy kłopoty banku nie wpłyną na nasze PTE.
 Przedmiotem ubezpieczeń gospodarczych z kolei jest majątek i prawa majątkowe oraz dobra niemajątkowe, takie jak życie, zdrowie i zdolność do ...

Ciąg dalszy w pliku do pobrania.

Wkuwanko.pl jako podmiot świadczący usługę hostingu materiałów edukacyjnych nie ponosi odpowiedzialności za ich zawartość.

Aby zgłosić naruszenie prawa autorskiego napisz do nas.

ikona Pobierz ten dokument

Wróć do kategorii

wkuwanko.pl

Wasze komentarze: dodaj komentarz

  • Nie ma jeszcze komentarzy do tego materiału.

Materiały w kategorii Zarządzanie strategiczne [52]

  • podgląd pobierz opis Analiza strategiczna - ściąga ŚCIĄGA
  • podgląd pobierz opis Analiza strategiczna banku [39 stron]
  • podgląd pobierz opis Analiza SWOT przystępnie
  • podgląd pobierz opis Cykl życia produktu
  • podgląd pobierz opis Funkcje w procesie zarządzania
  • podgląd pobierz opis główne założenia Taylora
  • podgląd pobierz opis Henri Fayol - 14 zasad zarządzania
  • podgląd pobierz opis Henry Fayol - funkcje kierownicze
  • podgląd pobierz opis Istota analizy SWOT
  • podgląd pobierz opis Istota zarządzania strategicznego
  • podgląd pobierz opis Jakość – zarządzanie jakością [38 stron]
  • podgląd pobierz opis Koncepcje zarządzania
  • podgląd pobierz opis Konflikty w organizacjach
  • podgląd pobierz opis Kultura organizacyjna
  • podgląd pobierz opis Metoda burza mózgów [10 stron]
  • podgląd pobierz opis metoda delficka
  • podgląd pobierz opis Metody wartościowania pracy - rozdział 01
  • podgląd pobierz opis Metody wartościowania pracy - rozdział 02
  • podgląd pobierz opis Metody wartościowania pracy - rozdział 03
  • podgląd pobierz opis Metody wartościowania pracy - rozdział 04
[ Misja ] [ Regulamin ] [ Kontakt ] [ Reklama ]   © wkuwanko.pl 2008-2014 właściciel serwisu SZLIFF

Partnerzy: matzoo.pl matmag.pl tekstomania.pl batmat.pl onlinefm.pl pisupisu.pl Matematyka radio online